czwartek, 4 maja 2017

#3 Moje alternatywy filmów


Jeszcze zanim przerwałam "blogowanie" mogliście zauważyć, że oglądam bardzo mało filmów lub wcale po nie nie sięgam. Zamieniałam je na coś innego. Seriale.
Tak było też od początku roku. Oglądnęłam jeden, może dwa filmy, dlatego też przedstawiam Wam tytuły cyklów, które chociaż jednym odcinkiem przewinęły się przez minione 4 miesiące:
(296 odcinków:61;69;66;100)
  • Arrow
  • The Flash
  • Supergirl
  • Teen Wolf
  • How I met your mother? 
  • Skins
  • SKAM
  • Riverdale
  • Gossip Girl
  • Dc's Legends of Tomorrow
  • IZombie
  • House (1 odcinek :'))
  • 13 Reason Why
  • Confess
  • Prison Break 
Możecie się dziwić "kiedy ona to wszystko obejrzała??". Nie chcę wprowadzać Was w błąd. Tak jak wspomniałam wyżej te seriale, które zaczęłam oglądać lub kontynuowałam. Do niektórych zaczętych powrócę do reszty nie.
Mój faworyt? Zdecydowanie 5. sezon "Arrow" sieci The CW. Musicie obejrzeć ten serial choćby tylko dla tego sezonu. Ci co oglądają mam nadzieję, że przyznają mi racje. Bo dzieje się sporo. Od tworzenia nowej grupy, przez wyznania Oliviera, organizację Helix do zmiany zachowań bohaterów.
Ogląda się z zapartym tchem i aż ma się ochotę zrobić coś sieci, że karze nam czekać czasem miesiąc na kolejny odcinek.
Flash- 3 sezon. Ten sezon ma niestety swoje wzloty i upadki. Nie zachęca do oglądania, ale dzięki kilku naprawdę genialnym odcinkom nie mamy uczucia, że zmarnowaliśmy czas. Prawda?
Teen Wolf. Mam tylko jedno pytanie. Skoro już wszyscy wyjechali to co będzie w sezonie 6b??
SKAM. Wilhelm i Noora ♥ Sana- odróżniająca się od reszty, posiadająca swoje zdanie ma swój sezon, kto cieszy się razem ze mną? (Tak mi też podoba się ten serial)
Izombie. Nie przepadacie za zombie? Nic nie szkodzi. Tutaj można zobaczyć je całkiem z innej perspektywy i jeszcze pośmiejecie się przy okazji! 
Prison Break. Końcówki sezonów najlepsze :))

Nie chciałam się zbytnio rozwlekać, bo zbytnio nie ma o czym, ale musiałam napisać o serialach, bo ostatnio nie wyobrażam sobie bez nich życia!
Zapraszam też na mój profil na TVshowtime tam możecie śledzić co oglądam, jak oceniam itd. Ogólnie całą aplikację polecam, ponieważ jest moim zdaniem bardzo pomocna ^^
Miłych seansów!




#2 Kraina drzew

Drzewo – wieloletnia roślina o zdrewniałym jednym pędzie głównym albo zdrewniałych kilku pędach głównych i gałęziach tworzących koronę w jakimkolwiek okresie podczas rozwoju rośliny. Do drzew zaliczają się największe rośliny lądowe.~Wikipedia

Ciocia Wikipedia ładnie nam to wszystko wyjaśniła.
Ale! Kogo to tak naprawdę interesuje?
Bo wiecie... Pamiętajcie to tajemnica!
Drzewa się wycina. Zaburza przy okazji cyrkulację powietrza, zabiera dom licznym zwierzątkom, pali i... Zamienia na książki! I tę ostatnią kwestię mam zamiar tu poruszyć. Zapraszam na czytelnicze podsumowanie minionych 4 miesięcy :)

Od 1 stycznia do 30 kwietnia włącznie przeczytałam razem 18 książek. Nie zaszalałam, lecz uważam, że to i tak całkiem dobry wynik. Wymieńmy sobie tytuły:

9 styczeń- "Wszystko to co wyjątkowe" Matthew Quick
14 styczeń- "Prawie jak gwiazda Rocka" Matthew Quick
26 styczeń- "Historia pszczół" Maja Lunde
29 styczeń- "Poradnik pozytywnego myślenia" Matthew Quick
3 luty- "Prawo Mojżesza" Amy Harmon (BOOK TOUR)
11 luty- "Dziesięć płytkich oddechów" K. A. Tucker
11 luty- "Wywieranie wpływu na ludzi. Teoria i praktyka" Robert B. Cialdini
?- "Jedno małe kłamstwo" K. A. Tucker
25 luty- "Światło, którego nie widać" Anthony Doerr
1 marzec- "Ponad wszystko" Nicola Yoon
10 marzec- "Pieśń Dawida" Amy Harmon
21 marzec- "Marsjanin" Andy Weir
24 marzec- "Mleko i miód" Rupi Kaur
29 marzec- "Confess" Collen Hoover
5 kwiecień- "Bez szans" Mia Sheridan
16 kwiecień- "Real" Katy Evans
22 kwiecień- "Zero" Marc Elsberg
30 kwiecień- "Pokolenie Ikea" Piotr C.

Jak możecie zauważyć przewinęłam się przez wiele gatunków, ba! Nawet przez dwa rodzaje literackie co jest dla mnie rzadkością. Zdecydowanie przeważają to proste i często przewidywalne "młodzieżówki" do tej drugiego określenia można z pewnością zaliczyć "Ponad wszystko", którą czyta się szybko, ale zna się zakończenie od początku.
Muszę tutaj wspomnieć o książce pana Cialdini'ego. Nawet nie wiecie jak bardzo otworzyła mi oczy. Możecie pomyśleć "eee książka psychologiczna, nic nie zrozumiem.." Nic bardziej mylnego! jest napisana bardzo prosty i zrozumiały sposób. Przeważają tam przede wszystkim przykłady. Autor co najwyżej odwołuje się do badań i krótko je opisuje.
W styczniu przeczytałam aż trzy książki jednego autora. Panie Szybki zapraszamy pod naszą lupę! Historie przedstawione w tych lekturach przedstawiają różne problemy. Zmuszają do myślenia i przy okazji czyta się je szybko i gładko, lecz czy przy okazji zostają w pamięci? Cóż.. Z tym juz trochę gorzej.
Poezja pani Rupi. W zeszycie w którym spisuję tytuły przeczytanych książek postanowiłam dopisywać także jedno zdanie/ słowo opisujące moje wrażenia, myśli po przeczytaniu danej pozycji. Ta książka znana pewnie większości jak nie każdemu z Was zawiera taki dopisek: "Niewypowiedziane przez mnie myśli", ponieważ czytając te wiersze czułam jakbym pisała je ja. Chyba nie muszę nic więcej dodawać.
Po Mii Sheridan spodziewałam się więcej...
Kochacie książki w których bohaterowie mają świetne poczucie humoru? W takim razie musicie sięgnąć po "Marsjanina". Spodziewałam się trochę bardziej zakręconego zakończenia, ale takie też może być. Wracając... Czytając perypetie człowieka, który pozostał na Marsie będziecie mieli uśmiech od ucha do ucha, więc nie radzę czytać wśród innych!
Po raz pierwszy sięgnęłam po kryminał z własnej woli. Dużo informacji zawarte w książce "Zero" odnośnie technologii, algorytmów, statystyk było dla mnie czymś cudownym. Po drugie do samego końca tak naprawdę nie wiedzieliśmy kto jest złym charakterem. Po trzecie trochę gubiłam się w perspektywach, ale to działa tylko na plus. Podziwiam tego autora. Mój mózg wyparował, gdy skończyłam tą historię, serio.

Jesteście tutaj? Przeczytaliście wszystko? Jestem w szoku. Na prawdę.
To tyle odnośnie tego co czytałam. Jeśli chcecie więcej to zaglądnijcie do reszty postów!




#1 Wracam?

Hej, my się znamy?
Długo się nie widzieliśmy. (Część z Was tu czasami zaglądałam, wiem, ale nie oszukujmy się- niczego nowego w tym czasie nie było.)
Nie było mnie tu chwilę (Sherlock!). Nie piszę, że wracam tu na stałe (tak jakby co), ale coś dzisiaj dla Was mam. Macie mnie. Nie dziś, lecz przez najbliższe dni.
Znowu rozwlekam się na mniej ważne tematy.

Już pisze, czemu to czytacie. Wszyscy (mam na myśli tych, którzy to  robią) blogerów, vlogerów etc. podsumowuje kolejne miesiące, kwartały, wiosnę, lato, jesień, zimę, rok szkolny i inne.
ALE czy widzieliście, żeby ktoś podsumował 4 miesiące? Przecież to też ładnie się skraca! Ja nie widziałam w każdym razie. Tu zjawia się moja postać. Bo dziś to zmienię!

Zapraszam na kilka postów podsumowującą część mojego życia z ubiegłej 1/3 roku!

 Co tutaj zobaczycie?
  • Kraina drzew
  • Moje alternatywy filmów
  • Co mi towarzyszy przez większość czasu?
  • Przyszłość nadchodzi!
  • Wyczuwam pusty portfel...
Wyczekujcie kolejnych! :)



niedziela, 27 listopada 2016

Cześć.

Cześć. Przepraszam za wszystko czego się dziś dowiecie.
Nie wiem czemu, ale pisanie dla Was nie sprawia mi tak wielkiej radości jak pisanie na kartce. Siadanie przy kartce w miarę wolnym dniu, którym była u mnie niedziela było katorgą. Nie potrafiłam wpoić w sobie w myśli ani znaleźć chęci by wstać z łóżka i coś napisać.
Dziękuję, że pojawiło się tutaj Was tak dużo. Jest to dla mnie wielkim zaskoczeniem.
Dlatego też nie rezygnuję całkiem z bloga. Dalej będę pisała recenzje czy też tagi na brudno, na kartkach, aż wreszcie wstanę i powiem to jest ten dzień wracam tu i nikt mnie nie powstrzyma.
Mam nadzieję, że nie obrazicie się o to na mnie, lecz wolę swój czas  poświęcić na spotkania z przyjaciółmi bądź ogarnianie zadań i lekcji do szkoły (siedzę po kilka godzin nad z matematyką). Myślę, że każdy musi czasem coś wybrać. Dziś wygrywa ją obowiązki, które kiedyś mam nadzieję pomogą mi spełnić moje plany, jednakże postaram się tutaj wrócić. Będę wdzięczna, jeśli zaczekacie.
Pozdrawiam, Wikix

niedziela, 20 listopada 2016

Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender


Oto przed państwem najbardziej nieogarnięta recenzja tego dzieła! Występuje:

Tytuł: Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender
Tytuł oryginału: "The Strange and Beautiful Sorrows of Ava Lavender"
Autor: Leslye Walton
Seria: Imaginatio [SQN]Wydawnictwo: Sine Qua NonRok wydania: 2016
Liczba stron: 299
★★★★★★★★☆☆/☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆

Kiedy widzisz piękną okładkę na półkach biedronki i myślisz brać, czy nie brać, przecież tyle ludzi ją poleca to czemu się jeszcze zastanawiasz? Tak było i moim przypadku. Wiele razy Wam wspominałam, że to co widzimy na pierwszy rzut oka przy tej powieści jest cudowne, a tu się okazuje, że całe wydanie jest cudowne! Ponadto, ludzie! Ta dziewczyna ma skrzydła to samo w sobie zachęca do czytania.

Szczerze napiszę, że przez jakieś pół opowieści nic niesamowitego się nie dzieje. Książka rozsiewa swój urok, wprowadza atmosferę i umila czas sucharami. Ava opowiada o swojej rodzinie, przedstawia ją od rodzeństwa jej babki po nią samą. Mówi o swojej matce, która nie widziała człowieka, który ja kocha. Zastanawia się, czy jej rodzina ma jakiś dar, że urodziła się ona ze skrzydłami. Wspomina historie rodzeństwa, które zapoczątkowało uroczyste obchodzenie przesilenia letniego. To wszystko jest według mnie ciekawe, jednakże nie czułam silnego "przyciągania"- już muszę czytać, tam się coś dzieje. Aż tu nagle.... bum! Po około 200 stronach są jakieś wielkie zmiany.
"Zobaczywszy amerykańską ziemię, wszyscy odetchnęli z ulgą tak wielką, że spowodowało to zmianę kierunków wiatru, co o jeden dzień wydłużyło ich podróż, nie miało to jednak dla nich żadnego znaczenia"

Nie poznajemy żadnego z bohaterów do końca. Narratorka ukazuje nam tylko części postaci, które mogą przydać się nam do zrozumienia dalszej historii; nie zaprząta nam myśli np. czym jakiś John (tam chyba nie było żadnego John'a, ale to przykład) jadł na śniadanie, jeśli nie ma to jakiegoś wpływu na całokształt opowiadanej historii. Sama Ava pozostaje tajemnica do końca.
"Wydaje mi się po prostu, że nie powinnaś pozwalać innym ludziom się d-definiować- powiedział szybko- Myślę, że mogłabyś być, kim tylko zapragniesz"
Akcja rozgrywa się powoli, jak już wspomniałam, lecz to nie zniechęca do czytania. Możemy sobie przyswoić każdą informację a wszystko inne zaczeka, nie musimy czytać od razu całej historii. Chyba, że ostatnia część. Tak, zdecydowanie ostatnią część przeczytacie w mgnieniu oka. Witamy w świecie Lesley Walton. Mimo, że niektórym może się wydawać to złe, moim zdaniem to jest świetne. Porównałabym to do jakiegoś wypieku- po odczekaniu odpowiedniej ilości czasu będzie jeszcze lepszy. Dzięki temu w ostatniej części mogłam idealnie wczuć się w zachowanie i uczucia bohaterów.

Do wszystkich: sądzę, że to naprawdę są osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender i nie warto rezygnować, jeśli historia Was na początku nie zaciekawi. Myślę, że będzie ona równie dobra dla starszych czytelników jak i młodszych.

I co sądzicie o tej książce?
Wikix

niedziela, 13 listopada 2016

Bez winy

Drodzy Czytelnicy.
Wybaczcie lekki poślizg w czasie, jeśli w ogóle tak można napisać. Nie wiem czy ktoś to zauważył, lecz staram się wstawiać o jednej godzinie post. Postaram się popracować nad blogiem, ale nie zapeszajmy, bo nie jestem pewna czy znajdę czas, choć będę o to walczyć- mam nadzieję, że wszystko Wam się spodoba, bo będą to delikatne dodatki, które mam nadzieję ułatwią Wam życie w części internetu przeze mnie tworzonej.(Jeśli macie jakieś wskazówki- piszcie!)
 Fakty, fakcikami a teraz czas na moment przyjemności z książką Mii Sheridan. Czas na show!*


Tytuł: Bez Winy
Tytuł oryginału: Grayson's Vow
Autor: Mia Sheridan
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 384
★★★★★★★★☆☆/☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆

niedziela, 6 listopada 2016

Must have!- PAŹDZIERNIK

Witam wszystkich bardzo serdecznie, dziś porozmawiamy sobie o...
Tak, tak o nowościach książkowych w minionym miesiącu, które chcę mieć/ przeczytać.
Sama jakoś nie słyszałam o wielu premier ani żadnej nie wyczekiwałam, jednak mimo to mam nadzieję, że coś mnie oraz Was zainteresuje.
Bez przedłużania przedstawię Wam dziś sześć z wielu jak się okazało książek o których słyszałam, że mają swoją premierę.

Tytuł: "Jesteś moim niebem"
Autorka: Magdalena Piotrowska
Data premiery: 19.10.2016
Wydawnictwo: Muza
Kilka słów od wydawnictwa:"Jesteś moim niebem" - przejmująca, niezwykle intymna opowieść o rozczarowaniu, bólu, strachu, rozpaczy i tęsknocie. To zapis najgłębszych uczuć i najtrudniejszych emocji, z którymi zmaga się córka po przedwczesnej i nagłej utracie matki. Nowotwór płuc, wyrok śmierci z ust sędziego w lekarskim kitlu i błyskawiczna egzekucja wyroku to dramatyczne zdarzenia, które wstrząsają całym światem bohaterki tej historii, poddają w wątpliwość wszystko, w co wierzyła i co dawało jej poczucie bezpieczeństwa. 
Dlaczego: Jestem ciekawa tego jaki wpływ wywrze na mnie ta historia. Jak odpowiem na zadane w niej pytania? 

wtorek, 1 listopada 2016

Podróż po Australii- PAŹDZIERNIK

Witajcie w tej części internetu!
Czy tylko mi minął strasznie szybko ten miesiąc? dopiero co pisałam przecież podsumowanie września a tu co? Już listopad. W tym miesiącu poszło mi już trochę lepiej z czytaniem mimo, że przez tydzień dorabiałam sobie prowadząc ankiety po zajęciach. Bez przedłużania, zaczynajmy!

 źródłoCo zwiedziłam w tym miesiącu, czyli co przeczytałam:
  • Dziewczyna z drużyny
  • Płomień Cross
  • Bez winy (recenzja za niedługo)
  • i jestem w trakcie "Osobliwe przypadki Avy Lavender"[194/298]
Jak możecie zauważyć nie ma tu "Złodziejki książek", którą zaczęłam w poprzednim miesiącu. Mam niestety jakąś blokadę i nie potrafię czytać jej dalej.

niedziela, 30 października 2016

Zaproszenie Gandalfa, Zaczytana Bella i inne wspaniałości :)

Cześć i czołem!
Nie wiem czy wiecie, ale powiem Wam w sekrecie, że od 27 do 30 października odbywają się dobrze niektórym znane Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie.  Dziś w ostatni dzień chciałabym Wam trochę opowiedzieć jak to wyglądało z mojej strony zwiedzającego w sobotę.
Zacznę od samego początku, żeby potem nie było żadnych niedomówień. 

Ja oraz Zaczytana Bella znałyśmy jeszcze zanim stworzyłam swojego bloga. Dogadujemy się(?) i chyba się lubimy, dlatego też postanowiłyśmy razem wybrać się do Krakowa by spędzić wspólnie czytelnicze święto. Zabrała się z nami także moja koleżanka, dzięki której "znajomością" nie zgubiłyśmy się w Krakowie.

niedziela, 23 października 2016

Dziewczyna z drużyny




Cześć wszystkim! Dziś dawno nie widziana recenzja. Historię przeczytałam w okresie tygodnia, gdy miałam trochę dużo nauki, ale dało się! Bez przedłużania zapraszam!

Tytuł: "Dziewczyna z drużyny"
Autor: Miranda Kenneally
Stron: 381
Wydawnictwo: Pascal
Rok wydania: 2016
W jaki sposób czytałam: Książka pożyczona od koleżanki
Ocena: ★★★★★★★☆☆☆

niedziela, 16 października 2016

Moje eukaliptusy #2

Czołem kluski z rosołem!
Witam Was w tą mroźną niedzielę. Przygotowałam dziś dla Was kolejne dwa sprawdzone przez mnie przepisy. Na pewno spodobają się one wielbicielom słodkości, krówek oraz wiórek kokosowych.
Pamiętajcie, jeśli spróbujecie moich przepisów to zapraszam do podzielenia się jak wyszło!
Przepisy mam od mojej sąsiadki oraz od mamy mojego kolegi, lecz zapewne podobne znajdziecie gdzieś w otchłaniach internetu :)


Szyszki

Składniki:
ok. 2 woreczki ryżu preparowanego
1/2 kostki margaryny
25 dag krówek
20 dag cukierków tofi kakaowych

Margarynę roztopić z cukierkami, dodać ryż i wymieszać łyżką. "Gorące" (w cudzysłowie, ponieważ jeśli będziecie brali naprawdę gorące to nie będą Wam się chciały sklejać) brać do ręki i formować szyszki- ja robię tak, że mama normalnymi łyżkami formuje mniej więcej a ja bardziej je zbijam, ale sami musicie przetestować jak będzie Wam lepiej ;)
PS. Tego ryżu można dać więcej, wszystko zależy od gęstości, sami zobaczycie.


niedziela, 9 października 2016

Must have!- WRZESIEŃ

Witajcie po dłuższej przerwie niż zwykle. Wiecie szkoła i szkoła....
 Dzisiaj przygotowałam dla Was moje totalne "must have" minionego miesiąca. Wiem, że dużo osób ostatnio zaczęło robić coś w stylu zapowiedzi na kolejny miesiąc (albo mi się tylko wydaje), a ja za to wpadłam na pomyśł by te nowości podsumowywać, gdy dany miesiąc będzie zbiżał się ku końcowi. Co wy na to? ;p
Przedstawię tu listę książek i/lub co mnie w nich zainteresowało, że chciałabym je kupić.
Zaczynajmy!
A! byłabym zapomniała mam do Was ważne pytanie, więc jeśli nie chce Wam się czytać tego posta (:C) to chociaż zjedźcie na dół i odpowiedzcie. Dziękuję!

Tytuł: "Gus"
Autorka: Kim Holden
Data premiery: 7 września 2016
Wydawnictwo: Filia
 Kilka słów od wydawnictwa:
"Oto historia Gusa. 
Opowiada o zagubieniu. 
O odnalezieniu. 
I o powolnym procesie uzdrawiania. 
Szczerze mówiąc, nie wiem już jak żyć. Promyczek nie była tylko moją najlepszą przyjaciółką, była jakby moją drugą połówką... drugą połową mojego umysłu, mojego sumienia, mojego poczucia humoru, mojej kreatywności. Była drugą połową mojego serca. W jaki sposób człowiek może wrócić do swoich zajęć, jeśli na zawsze stracił połowę siebie?"

Dlaczego: Jest to kolejna część "Promyczka", który bardzo mi się spodobał, dlatego też pragnę poznać dalszą historię przyjaciela głównej bohaterki. Mam nadzieję, że ta część będzie jeszcze lepsza!



czwartek, 29 września 2016

Podróż po Australii- podsumowanie miesiąca

Witam Was bardzo serdecznie w przedostatnim dniu września. Uwierzycie, że minął już miesiąc szkoły? MIESIĄC! Bo ja nie za bardzo... Jednak już powoli przyzwyczaiłam się do wczesnego wstawania jak i chodzenia spać, ale nie potrafię jeszcze zorganizować czas tak by mieć dużo czasu na czytanie czy oglądanie filmów/seriali. Tak oto podsumujmy ten pierwszy miesiąc szkoły i nie tylko.

Co zwiedziłam w tym miesiącu, czyli co przeczytałam:

  • Zakończyłam "Ktoś mnie pokocha"
  • jestem w trakcie "Złodziejki książek" (179/494)
Tak to tylko tyle przeczytałam w wersjach papierowych (i trochę elektronicznie, gdyż momentami drugą książkę czytałam na czytniku). Niestety szału nie ma, ale jeśli dodać książki z drugiej kategorii będzie lepiej!

niedziela, 25 września 2016

Zabawa w 10 pytań #LBA 1

Cześć, cześć..!
Dziś zaczynamy kolejną nową serię. Tym razem będą to różne tagi (te wykonane nie będę dodawać by nie robić zamieszania), LBA i tego typu sprawy. Ktoś kto czyta fanfiction pisane w formie SMS-ów wie o co chodzi, jednak wytłumaczę i tak.  To proste- raz jedna osoba zadaje pytanie, potem druga. Tutaj będzie o tyle inaczej, że najpierw ja odpowiadam a potem osoby nominowane :)
Mam nadzieję, że dobrze to wytłumaczyłam. Dziś odpowiem na LBA do którego zostałam nominowana przez Olę za co bardzo dziękuję jeszcze raz.
Zaczynajmy!


1.       Jaka ostatnio przeczytana książka wywarła na Tobie największe wrażenie?
Zdecydowanie był to "Promyczek", który przypomniał, że trzeba cieszyć się z życia.
2.       Gdybyś mógł/mogła wybrać się w dowolne miejsce na świecie i tam pojechać gdzie byś się wybrał/wybrała
Hahaha myślę, że bardzo proste pytanie- Australia, lecz  z chęcią poleciałabym/ pojechała wszędzie!
Zdjęcie wzięłam albo z google grafiki, albo jakiejś stronki o Australii ^^

poniedziałek, 19 września 2016

Ktoś mnie pokocha- Podsumowanie+Moje Eukaliptusy #1

Cześć, Wam i czołem dziś kilka zdań na podsumowanie ostatnich tygodni czytelniczych oraz postów, które pojawiały się na blogu. Pod koniec będzie też małe co nieco, ale o tym później.

W pierwszym poście o książce "Ktoś mnie pokocha" podał kilka podstawowych faktów na jej temat, dziś chciałabym dodać jeszcze jedną rzecz, czyli skąd "wzięłam" daną lekturę, tą akurat od koleżanki.
Po ten zbiór sięgnęłam, gdyż myślałam, że będzie coś tak ciekawego jak poprzedni, zimowy. Rozczarowałam się. przez ponad 50% opowiadań zwlekałam z czytaniem, nudziło mi się a opowiadania nie miały czegoś co by wywołały wielkie 'wow' na mojej twarzy. Rzadko płakałam czy też się śmiałam, co w tłumaczeniu na moje reakcje czytelnicze oznacza praktycznie w ogóle. Cieszę się, że nie kupiłam tej książki, gdyż pieniądze wydam na coś innego lub np. na przejazd na targi książki, innymi słowami lepiej je spożytkuję. Zbiór otrzymuje ode mnie 4/10 gwiazdki.

★★★★☆☆☆☆☆☆/☆☆☆☆☆☆☆☆☆☆
A wam dziękuję, ze byliście przy mnie przez ten czas :)

♒♒♒♒♒♒♒♒♒♒♒♒♒♒♒♒♒♒♒♒♒♒♒♒♒♒♒♒♒♒♒♒♒♒♒♒
W drugiej części dzisiejszego posta zapraszam Was na "Moje eukaliptusy", czyli coś co jakiś czas będzie się pojawiać na blogu, zapewne jako jakiś dodatek, coś za zapowiadałam od samego początku, więc przepisy na coś co mi posmakowało. Dziś dwie według mnie proste rzeczy. Ciasto kruche, z którego możecie zrobić wszystko oraz link do najlepszych muffinek jakie kiedykolwiek robiłam :)
Nic wielkiego, ale może ktoś akurat szukał, czegoś prostego lub dopiero zaczyna zabawę w 'cukiernika' jak ja.

Ciasto kruche (dwie porcje):
1kg mąki
12 żółtek
2 kostki Kaśki
1/2kg cukru pudru
proszek do pieczenia
cukier wanilinowy
śmietana
Zarobić.

Dwie propozycje, które bardzo często robię:
Placek z owocami:
1/3 ciasta po zarobieniu włożyć do zamrażarki. Resztę do lodówki (nie trzeba). Po jakiś pół godziny lub więcej na blaszkę wyłożyć 2/3 ciasta. Na to dać owoce jakie się chce, jeśli to będą śliwki to pokroić w ósemki lub mniejsza kawałki- dzięki temu łatwiej się kroi. Ubić pianę z 7/8 białek, dosypać 250-300ml cukru pudru i tyle samo wiórków kokosowych(niekonieczne) oraz łyżkę mąki ziemniaczanej/budyń/kisiel. Wylać zmiksowaną masę na owoce. Zetrzeć wyciągnięte z zamrażarki ciasto na całość. Włożyć do piekarnika nagrzanego na 180-200℃. Piec przez godzinę. Smacznego!

Najprostsze ciastka z marmoladą, ale najlepsze!
Z ciasta wyciąć kółka, na kółka marmolada, chwycić za przeciwne końce i skleić. Ostatnią czynność powtórzyć.

Jeśli ktoś nie robił nigdy czegoś takiego (w co wątpię, ale chciałam po prostu zacząć serię od czegoś prostego),a spróbował tych przepisów proszę o jakiś znak jak wyszło i powodzenia :)

czwartek, 15 września 2016

TAG-Dream about book

Witam Was w kolejne czwartkowe gorące popołudnie! Dziś przygotowałam dla Was TAG do którego nominowała mnie Zaczytana Bella za co bardzo dziękuję :) Pomiędzy czytaniem o mitach a nauką o genach przyda mi się trochę czasu na myślenie o czymś przyjemnym, więc zapraszam!

1. Być młodym. Książka o nastolatkach/ dzieciach

Jako nastolatka czytam dużo książek młodzieżowych, ale o dzieciach hmmm... Mało można takich znaleźć. Myślę, że może się tu nadać "Alicja w krainie czarów" chociaż nie pamiętam dokładnie w jakim wieku była Ala, dlatego uznajmy, że spełnia obie kategoria, a co? Jak szaleć, to szaleć!
2. Zwiedzić zakamarki Polski. Książka napisana przez polskiego autora
 Doskonale będzie tu pasować tu powieść "Uratuj mnie", która za niedługo ma mieć premierę, jednakże ja czytałam ją jak i jej kolejne części na Wattpadzie. (Polecam bardzo serdecznie, bo jest c u d o w n a.)


3. Mieć psa. Książka, w której występują zwierzęta
Jeden pies mi wystarczy przecież. Lecz skoro muszę mieć kolejnego to wybieram "Eragona" mimo, że nie przeczytałam wszystkich części to seria mi się podobała, jednak z czasem znudziła.
4. Byś bogatym. Książka, którą chcesz kupić, ale szkoda ci pieniędzy
Wszystkie. No dobra... Większość... Ale tak naprawdę chciałabym mieć raczej na swojej półce "Małe życie", gdyż często uosabiam się z głównym bohaterem a historia niby zwykła była zarazem ciekawa i bardzo prawdziwa.

5. Znaleźć swoje miejsce. Książka z gatunku, którego nie czytasz często

Na pewno będzie jakiś thriller, kryminał, bądź książka historyczna. Może jednak biografia? Tutaj idealnie wpasuje się książka "Giba. W punkt."

6. Pięknym być. Książka z najładniejszą okładką

Podobnie jak u Marty, mi także bardzo podoba się okładka "Osobliwych przypadków Avy Lavender" a ponadto okładka "Małe życie" jest intrygująca.

Nominuję:

*zdjęcia pochodzą z portalu lubimyczytać :)*

poniedziałek, 12 września 2016

Ktoś mnie pokocha #4

Witam bardzo serdecznie na oficjalnym pożegnaniu lata wraz z pożegnaniem książki "Ktoś mnie pokocha". Dziś będziecie mogli przeczytać o trzech ostatnich opowiadaniach z wcześniej wspomnianej książki. Myślę, że w kolejnym poście króciutko podsumuję cały zbiór, aby wszystko było jasne czy w końcu polecam to czytać, czy też nie. Poprzednie 9 opowiadań nie zachwyciło mnie zbytnio było tylko kilka lepszych, które mi się spodobały a dziś.... Czytajcie!

10. Całkiem nowe atrakcje
Cyrk zasilany mroczną energią? Why not! Dla Cassandry Clare wszystko  jest możliwe. W tym opowiadaniu miłość była trochę wciśnięta na siłę według mnie. Sam wątek miasteczka był interesujący, bohaterowie, zwłaszcza główna bohaterka, która nie była kolejną głupią dziewczyną, lecz potrafiła szybko łączyć fakty zachęcał do czytania, pomoc jej stryja a także to co nim kierowało na prawdę, to wszystko zachęcało do czytania. Wszystko byłoby pięknie i ładnie gdyby nie to. Szczerze po przeczytaniu tego wszystkiego przyszło mi na myśl coś takiego "cały zbiór o miłości to ja też muszę jej trochę wpleść". Moim zdaniem sam wątek miłości do rodzica, przyjaciół, który okazywała Lulu w zupełności by wystarczył.
"Więc to taska miłość z telenoweli.- Pocałował mnie w ucho.- Kolorowa i nieprawdziwa."~ Cassandre Clare "Całkiem nowe atrakcje", s.382
11. Tysiąc powodów dla których mogło nam się nie udać. 
W sumie to w opowiadaniu zauważyłam tylko kilka powodów... Kto ukradł resztę?! Nie wiem co myśleć o tym opowiadaniu. Nie czytało mi się go zbyt szybko i lekko, porusza ono trochę inne tematy niż dotychczas, tematy choroby, pracy bohaterów między innymi to przez te dwa czynniki miało im się nie udać.
W opowiadaniu  znajduje się kilka zwrotów po hiszpańsku i szkoda, że nie były one przetłumaczone, gdyż niektórzy, np. ja, są zbyt leniwi by odrywać się od lektury i tłumaczyć te zwroty bądź niektórzy, też ja, nie uczyli się lub dopiero zaczynają się uczyć tego języka. ALE... Dowiedziałam się jak przetłumaczyć "Koń"! Brawa dla mnie i każdego kto to czytał.
Autorka porusza bardzo ważną kwestię i pokazuje, że osoby z różnymi zespołami w tym opowiadaniu Aspergera wcale nie są gorsze od nas samych. Mają swoje cechy, które je wyróżniają, ale to nie jest złe.
Pozostawię Was z cytatem, który pokaże Wam kolejną ciekawostkę:
"-Co to jest mykologia? -Nauka o grzybach."~Jennifer E. Smith "Tysiąc powodów dla których mogło nam się nie udać",s. 435
12.Mapa maleńkich wspaniałości.
4 sierpnia, 4 sierpnia, 4 sierpnia. I tak w kółko czas się po prostu zatrzymał. Jaki powód nikt tego nie wiem. Nawet nasz bohater, który się nie "resetuje". Powiem, Wam a raczej napiszę, że to opowiadanie ma jakiś sens, morał, który wychodzi dopiero w praniu. Chociaż o tym jest tytuł. O wspaniałościach. Maleńkich a jednak. Gdy nasza postać zaczyna postanawia wraz z niedawno poznaną Margaret, która też zauważa, że świat stoi w miejscu małe cuda, sukcesy dochodzi do wielu przemyśleń. Tutaj warto wytrwać do końca. Bo koniec to rozwiązanie. Nie wszystko jest takie na jakie wygląda na początku i to ukazuje jak bardzo musimy skupić się na realnym życiu.

"Smucenie się przychodziło mi z coraz większą łatwością, a może po prostu lubiłem się nad sobą użalać. Granica pomiędzy jednym a drugim jest cienka."~Lev Grossman "Mapa maleńkich wspaniałości", s.476
Pamiętajcie, że nad Nami jest też czwarty wymiar.... Zrozumiecie o co chodzi, gdy przeczytacie.

Miłego tygodnia! Wikix
 
 

niedziela, 4 września 2016

Ktoś mnie pokocha #3

Wrzesień przyszedł :C wakacje się skończyły, lecz u mnie wciąż trwa mini-seria o książce "Ktoś mnie pokocha". Dziś będą to kolejne trzy opowiadania, które tym razem mnie zachwyciły! Jeśli nie chcecie czytać co mam na ich temat do powiedzenia zjedźcie na koniec posta, gdyż jest tam mała, ale dość ważna informacja ;)
Zaczynamy!


7.Bezwładność
Choć na początku główna bohaterka uważała to za pomyłkę- to, że jej były przyjaciel prosił by ona, dziewczyna z którą nie rozmawiał od kilku miesięcy przyszła na Ostatnią Wizytę. Wizytę podczas której dzielili się wspomnieniami przed jego śmiercią. W końcu nie rozmawiali ze sobą przez długi czas, ale on o nią poprosił. Wiele razy.
Nie wiadomo jak opowiadanie się zakończy. Znowu. W sumie w niektórych wiadomo, ale o jest nieprzewidywalne. Mamy proste rozwiązanie a tu nagle paf! puf! i autorka zmienia całą akcję. To był wielki plus. Dodatkowo motyw Ostatniej Wizyty był interesujący. Dzięki temu poznaliśmy bohaterów, kiedy oni tak jakby odkrywali siebie na nowo. Ich prawdziwe myśli podczas starych sytuacji. Byli inni, mający swoje problemy.
Tytuł opiera się o piosenkę, tak właściwie jej tytuł, ta piosenka zapoczątkowała znajomość tej dwójki, poróżniła ich. Na końcu opierała się o projekt artystyczny bohaterki, ciekawy sposób by wyrazić komuś miłość. Może to kiedyś wypróbuję.
"Smutek i gniew to nie jedyne uczucia, które warto czuć"~ Veronic Roth "Bezwładność", s.240
8. Byle nie miłość 
"Drogi czytelniku, pragnę cię zapewnić, że nie jest to historia o miłości czy romans, niezależnie od tego, co mogłeś przeczytać na okładce. Tego typu historii istnieje już wystarczająco wiele, dziękuję bardzo."~ Jon Skovron "Byle nie miłość", s. 273
Akcja rozgrywa się w zwykłym hotelu. Zaczyna się lato, zjeżdżają się ci sami goście, nowy pracownik. To on wychodzi z inicjatywą by połączyć wzdychające ze sobą osoby. Czy inni pracownicy mu pomogą? Czy to mu się uda? Czy wszyscy będą szczęśliwi?
Ogromne brawa dla autora za te zwroty do adresata. Ten dodatek odciąga idealnie od akcji i jednocześnie ją urozmaica. To opowiadanie podobnie jak poprzednie, choć to nie zmusza do przemyśleń, jest lekkie i przyjemne.Czyta się je przyjemnie i aktywnie śledzi poczynania postaci a dzięki narracji możemy się poczuć tak jakbyśmy byli wszędzie i ich wszystkich znali.

9.Żegnaj i powodzenia.
Tutaj bohaterka musi się pogodzić z odejściem, nie śmiercią tylko odejściem bliskiej jej osoby. Wszystko przez Gillian, dziewczynę, którą jej kuzynka kocha. Nasza najważniejsza postać jest dla niej oschła, lecz podczas gdy Gilly się upija jedzie z nią i z jej bratem do mieszkania kuzynki. Nie wraca na pożegnalną imprezę. Po prostu rozmawia z Pierre. Rashida zdradza mu swoją historię on opowiada jej swoją. Trochę banalne czyż nie?
W tym zestawieniu to opowiadanie wypada niestety najgorzej, gdyż przez swoją banalność, mimo że  w kilku momentach zaskakuje to nie zachęca do czytania.
"Okropnie jest tracić bliskich(...) Ale muszę sobie powtarzać, że wcalę nie tracę Gillian. Ona wyjeżdża,ale nadal będzie."~Brandy Colbert "Żegnaj i Powodzenia", s.353
Trochę mi przykro, że mimo początku,który mnie zaciekawił ta historia mnie po prostu rozczarowała.

^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
Jak każdy wie rozpoczął się wrzesień a wraz z nim dla mnie oznacza to początek nowej szkoły. Jeszcze nie wiem w jakiej częstotliwości będą się pojawiać nowe rozdziały, bo kocham czytać, jednak wolę skupić się na nauce. Postaram się czytać każdą chwilę czytać, oglądać testować nowe przepisy by ten blog choć niedawno założony nie zakrył się kurzem. Trzymajcie kciuki i powodzenia, jeśli ktoś tak jak ja rozpoczął już nowy rok szkolny!

środa, 31 sierpnia 2016

Podróż po Australii- podsumowanie miesiąca

Cześć, dzisiaj witam Was na podsumowaniu miesiąca, który jak zauważyliście po tytule będzie w formie podsumowania podróży przez moją  ukochaną Australię. Tak więc do dzieła!

Co zwiedziłam w tym miesiącu, czyli co przeczytałam:

Australia, czyli co czytałam na Wattpadzie:
Jako, że w tym miesiącu powróciłam do czytania na tej stronie (i robię to, gdy nie mam ochoty czytać papierowych książek i na czytniku) postanowiłam dodać także taką kategorię. Czytam znów od kilku dni, dlatego przeczytałam tylko Brother's Best Friend oraz Just Dance.

Sydney Opera House,czyli  co słuchałam podczas podróży:
Głównie top listy Australii na spotify, zakochałam się również w najnowszej piosence Shawna Mendes.


Kalbarri National Park, czyli co oglądnęłam ze skał:

W tym mięsiącu oglądnęłam tylko jeden film. Rozumiecie? Była to najnowsza "Epoka Lodowcowa 5: Mocne uderzenie" na którą wybrałam się do kina i którą szczerze polecam, gdyż można się pośmiać a film jest także ciekawy.
Ponadto oglądałam seriale: Arrow (3 sezon i kawałek drugiego) oraz The Flash (1 sezon), które bardzo mi się podobają i póki co będę je kontynuować.
Wielka Rafa Koralowa, czyli jakie wspaniałości odkryłam w tym miesiącu:
Cóż, odkryłam na pewno wiele świetnych blogów dzięki dołączeniu do blogosfery. :P

Myślę, że nie dokonałam jakiś wielkich cudów w tym miesiącu a Wam jak poszło?

niedziela, 28 sierpnia 2016

Ktoś mnie pokocha #2

Hey, hi, hello! Tymi angielskimi powitaniami witam Was w drugim wisie dotyczącym kolejnych trzech opowiadań z książki "Ktoś mnie pokocha". Pierwsze trzy zbytnio mnie nie zachwyciły oprócz jednego z nich. Tutaj żadne nie było tragiczne także, więc według mnie jest dobrze, ale bez zbędnego przedłużania przejdźmy już odpowiednio do opowiadań. Zapraszam!

4.Sick pleasure
To opowiadanie nie było jakieś wybitne według mnie, ale.. Mam kilka "ale", a dokładnie dwa. Jednym z nich jest pomysł z imionami- genialny! Przy okazji bardzo oryginalny, bo nie wiem jak wy, ja nigdy nie spotkałam się by imionami bohaterów były kolejno litery alfabetu. W niektórych momentach (ale spokojnie, mi zdarzyło się to chyba tylko raz) troszkę utrudniało to czytanie bo jak wiadomo niektóre litery to spójniki i nie wiadomo było czy to część zdania, czy imię bohatera. Ponadto opowiadanie miało swój morał albo ja to odebrałam jak jakieś pouczenie, bo tutaj sama miłość czegoś uczyła to rzadko spotyka się w książkach (przynajmniej tych co czytam).
"Słowa będą lekarstwem i rozwiązaniem. Zawsze były."~Francesca Lia Block "Sick pleasure", s.148
5.Za półtorej godziny skręć na północ. 
Dopiero, gdy autorka napisała wprost, że jest to kontynuacja jej opowiadania z zimowego zbioru to przyszło mi to do głowy, więc jeśli zamierzacie czytać drugi zbiór to najpierw to zróbcie to najpierw by nie przeczytać tutaj spojlerów, a jeśli nie chcecie czytać zimowego opowiadania to nie musicie tego robić :)
Odnajdziecie tutaj dalsze losy dwójki bohaterów- North i Marigold. Dziewczyna powraca w strony, gdzie mieszkała jeszcze przed wyjazdem do wyższej szkoły by ratować swojego chłopaka byłego chłopaka. Opowiadanie czyta się przyjemnie i przy okazji można poznać kilka ciekawostek (jeszcze nie wiem czy prawdziwych) na temat jednej z gór w Stanach Zjednoczonych. Ponadto nie wiadomo jak zakończy się historia co zachęca czytelnika do poznawania dalszych poczynań bohaterów. Opowiadanie ma także swój humor, a zwłaszcza North, który potrafi powiedziec coś śmiesznego.
"Pocałuj ją!-ktoś krzyknął. 
-Jak możecie się dowiedzieć z naszywki na mojej koszuli- odezwał się North- jestem wolontariuszem. Dostarczanie tego typu rozrywki przekraczałoby wysokość moich zarobków."~Stephanie Perkins, "Za półtorej godziny skręć na północ", s. 187
6. Pamiątki
Szczerze napisawszy nie wiem co myśleć o tej historii. Było dużo świetnych fragmentów nadających się na pouczające i życiowe cytaty (nie wiem czy to zasługo samego Tima, czyli autora, czy też Dickensa, którego książka była tam często wspominana). Akcja toczyła się spokojnie. Nie było jakiś wielkich zwrotów akcji, nie pojawiły się zombie bądź kosmici. Był to zwykły dzień rozstania. Tak, dobrze przeczytaliście dzień rozstania, czyli ustalony dzień w którym Matt i Kieth mieli się rozstać. Z okazji tego dnia przydarzyło się kilka niecodziennych rzeczy, które przeżywaliśmy wspólnie razem z trochę za bardzo uczuciowym bohaterem moim zdaniem. Przychodzi mi tylko jedna myśl: było trochę lepiej niż w porządku. Nie mam nic więcej do dodania. Albo... Przypomniała mi się jedna rzecz która mnie zaciekawiła, czyli lista. Lista czemu Matty nie powinien kochać jego dotychczasowego chłopaka co dla mnie było ciekawym pomysłem i czekałam aż coś wyniknie z tej listy czy tak było nie zdradzę.
"Wszyscy moi dziadkowie byli hipisami. Miłość to nasza rodzinna waluta. Wydajemy ją, jakby była pieniędzmi, a my najbogatszymi ludźmi na świecie"~Tim Federle, "Pamiątki", s 204

Z tych trzech najbardziej podobał mi się numer 5. A Wam? Jak myślicie?